SUKCES SHOW - KTO PRACUJE NIE ŚWIĘTUJE.
Magazyn SHOW odniósł naprawdę wielki sukces - po dwóch miesiącach na rynku, sprzedaż na poziomie około 500 tys egzemplarzy. Jeśli to prawda, (ogólnodostępne dane zkdp są publikowane później), naprawdę jest się czym chwalić. W najnowszym numerze jest fotorelacja ze świętowania.
Wyjątkowo poniżająca dla ludzi, którzy za ten sukces są odpowiedzialni. Naprawdę żal mi sie ich zrobiło.
Nie od dziś wiadomo, że w każdej korporacji nie ma ludzi, tylko są stanowiska. Dlatego też nigdy w korporacyjnych trybach pracować nie zamierzałem. Jakoś mi nie po drodze pracowanie na punkty cv bufonów z wybujałym ego, którzy nawet nie są w stanie zapamiętać imion ludzi pracujących na ich stanowiska. Wiem, może to infantylne podejście, ale od liceum tak mi zostało i już chyba się nie zmieni.
Bauer w ostatnim Show pokazał “kulturę korporacyjną” na najwyższym, absolutnie totalnym poziomie. Zobaczcie jak wygląda fotorelacja ze świętowania sukcesu tytułu - opublikowana w najnowszym numerze.

fot:”Show”
Impreza była z wypasem, jak na potężny koncern przyznało. Przyznaję, zrobiło na mnie wrażenie, bo w Rondo Royal nie jadam. Owszem, zdarzyło się wypić wiskacza za prawie dwie stówki (za szklankę), ale na opisywany kiedyś przez Wprost krem z homarów za 4700 (dobra ilość zer) już mnie nie stać. Nie będę ściemniał.
Zatem impreza naprawdę z klasą, należy się uznanie. Jednak przyjrzyjmy się podpisom pod zdjęciami. Wszędzie jest sam top managment, i jakieś kierownicze stanowiska w nieistotnych działach, które nijak się mają do zawartości merytorycznej gazety.
Mamy nawet samego Pana Wiceprezesa (Tomasz Namysł), który wydaje się niemalże masturbować okładką dzieła, które zrobili inni lidzie. Jest Pani naczelna (Anna Zaleska) - to jak najbardziej uzasadnione. Dalej wydawca (Monika Krokiewicz) - nie mam pojęcia, czym zajmuje się wydawca, ale musi być ważny.
Najbardziej podobała mi się kolejność podpisów pod zdjęciem z Panem wiceprezesem.
Na zdjęciu są trzy osoby. Jeden mężczyzna z dwiema kobietami po bokach. Zatem logika nakazuje podpisać zdjęcie na dwa sposoby - wymieniając nazwiska od lewej, lub najpierw kobiety, zaczynając od lewej. Ewentualnie można jeszcze alfabetycznie po nazwisku.
Jednak, jak przystało na totalną korporację, człowiek ani zasady kultury i logiki nie mają znaczenia. Najpierw jest wiceprezes (na zdjęciu w środku) później wydawca (na zdjęciu z prawej) i na końcu naczelna, postać z lewej strony zdjęcia. Od razu widać kto komu może naskoczyć.
Na kolejnych zdjęciach ze świętowania pokazano i wymieniono z nazwiska inne, “bardzo istotne” dla tytułu osobistości. Jest Dyrektor PR Bauera (Maciej Brzozowski) - uhonorowany chyba za napisanie jednego komunikatu prasowego, bo więcej nie widziałem. Dyrektor ds. sprzedaży reklam (Beata Madeja) - za to chyba, że w najnowszym numerze jest ich „aż 13” z czego połowa wygląda na jakieś bartery patronackie. Na końcu stołu siedzi kierownik działu promocji (Ewa Gajewska) – prawdopodobnie wyróżniona za kampanię co jej nikt do dzisiaj nie widział.
Na mniejszych zdjęciach jest jeszcze Product Manager magazynów luksusowych wydawnictwa Bauer (Monika Długołęcka), czyli ktoś kto zajmuje sie wszystkim, a wiadomo, że jak ktoś zajmuje się wszystkim….
Plejadę ludzi sukcesu zamykają Panie z działu reklamy, które podpisano, że są w znakomitych humorach. Widocznie mają już dogadane nowe posady, bo za takie osiągnięcia w pozyskiwaniu reklam do magazynu o półmilionowym nakładzie jedyna nagroda, jaka się należy, to zwolnienie.
Podsumowując, na zdjęciach ze świętowania sukcesu są wszyscy. Nie ma tylko dziennikarzy. Na żadnym ze zdjęć nie ma ani jednego człowieka, który ten sukces wypracował i uznanie jemu się naprawdę należy.
A gazeta coraz lepsza faktycznie - moje uznanie za tekst o podróbkach Dody, który się przebił na portale.Naprawdę mocny i odkrywczy materiał. Aż dziw, że nikt wcześniej na to nie wpadł. Zrobiła to redakcja Show.
Zatem mądrzy,ciężko pracujący ludzie zostali niemiłosiernie poniżeni przez korporacyjną głupotę. Na waszym miejscu poszedłbym w poniedziałek i za karę zażądał podwojenia pensji w ramach zadośćuczynienia…. w końcu sukces to sukces. Wiem, że pieniądze nie odkupią ludzkiej godności zdeptanej przez karierowiczów bez honoru. … ale zawsze lepszy rydz niż nic!
Tymczasem wszystkim dziennikarzom Show dedykuję kultowy utwór, którego słucham od liceum zawsze, gdy zainteresuje mnie jakaś propozycja pracy z korporacji!!!








Comment by kr on 17 November 2008:
Panie Starski, czy to prawda, że stoi za panem Agora?
Comment by Starski on 17 November 2008:
Czy Pan chce żebyśmy obaj mieli problemy za rozgłaszanie takich plotek?:)
Comment by Miss Moltisanti on 19 November 2008:
Och, Starski, chyba przesadzasz. Zdecydowanie nie zgadzam się, że w korporacjach nie ma ludzi, tylko stanowiska. Zwłaszcza w publishingu.
A co do dziennikarzy na zdjęciach to myślę, że warto by się zastanowić na ile content czasopisma pochodzi z zagranicznych edycji. Z mojego doświadczenia wynika, że przy czasopismach licencyjnych jest to 80%. Pytanie więc, kogo należałoby pokazać. Tłumacza? Panią korektorkę? A może zagranicznych dziennikarzy?
Comment by Starski on 20 November 2008:
no dobra trochę podkoloryzowałem pod tezę,akurat Bauer się idealnie podłożył. Ta relacja naprawdę była zabawna. Co do contentu to jak najbardziej sporo płynie z centrali ale ja oceniam tylko zawartość odnoszącą się do Polskiego rynku… resztę traktuję jako nieistotny ozdobnik a polskie strony robią się faktycznie coraz lepsze… przyznaj śmiesznie im wyszła ta foto relacja - tak szczerze po ludzku, bez uwględniania twojego stanowiska:)
Comment by Miss Moltisanti on 21 November 2008:
Ty mnie tu pod stanowisko nie bierz
W następnym wpisie obsmarujesz jakąś naszą fotorelację i co ja wtedy bidulka zrobię?
Comment by Starski on 24 November 2008:
nie będzie tak źle. Poza tym że tekst jest przecież pozytywny w ocenie dokonań redakcji to Ty “jesteś na układzie” i nic Ci nie grozi…
Na marginesie to chyba dzisiaj macie imprezę - prawda? Zaproszenia nie dostałem…
Comment by Miss Moltisanti on 28 November 2008:
A ja nie dostałam odtwarzacza mp3 :p
Comment by Starski on 28 November 2008:
może na mikołaja się uda - ciągle czeka.